Friday, February 29, 2008

Byłam przeciwnikiem gg. Blogów, o ile dobrze pamiętam, też. Póki co zarzucam używania tego pierwszego. Pożera czas w ogromnych kawałkach, ja się tymi kawałkami dławię i nic dobrego z tego nie wynika. Koniec! Żadnych nocnych pogaduch. Tylko maile i świat rzeczywisty. Dobre zmiany nie są złe.