Wednesday, February 14, 2007

A przecie mi żal

Ciężko jest spojrzeć lustru w oczy i przyznać się przed nim, że uległo się nadziei-zwodzicielce, która przemawia ustami osób trzecich. Bo choć się wie, nie chce się wiedzieć - chce się wierzyć w mistykę słów i okoliczności. A tu po prostu myśl mało-lotna nierzadko sensu pozbawiona wyfrunie i namiesza. Ot, co.
Nic to. Nie przegrał ten, kto wciąż walczy? Być może. Ważne - czym, z kim i przeciwko czemu.
Jak pozbyć się strachu? Popatrzeć za siebie i krzyknąć - tak, było warto! Choć wciąż nie wie się, jak żyć. I pewnie nie czuć się wesołkiem-idiotą, który bardziej od własnego cienia boi się tylko ludzkiej opinii.
Dlaczego to wszystko? Bo pesymista nie może wiecznie być optymistą.

Sunday, February 04, 2007

Wykładowe myśli nie najprostsze (I)

[Frau] Frau J(...)! Zehn mal Null!
[J] Null.
[Frau] Null?
[J] Null.
[Frau] Jest pani pewna? A dlaczego Null?
[J] Taka jest zasada.
[Frau] Matematykę też pani zna?
---
[Frau] Herr T(...), proszę ułożyć pytanie.
[T] Nie potrafię.
[Frau] Hę? Nicht kapieren?
---
[Frau] Herr Z(...), proszę to włożyć do kontaktu.
... żeby facet nie umiał trafić!!
---
[A. M.] Przeglądałam państwa listy obecności. Ja nie mam nic przeciwko, to nawet zabawne, ale prosze pamiętać, że ja te listy będę zmuszona kiedyś komuś okazać. Tak więc bardzo państwa proszę o podpisywanie się nazwiskiem swoim, a nie Rysia z Klanu.

Do zapamiętania

Pokrętne myśli Basi S. (II)

[B] e to plomby mam zajebiste

Friday, February 02, 2007

Za czym się tęskni, za czym się wzdycha