Za kolejnością więc...
Instytucję przyjaźni ciężko jest zrozumieć, a samego słowa zdefiniować się chyba nie da. Ja nie potrafię. Może po prostu nie wszystko da się wpisać w ramy. A trudności stąd, że często te niezadeklarowane przyjaźnie są najlepsze.
Małe plany na wielkie wakacje okazały się małoziszczalne i z mojej winy, i nie. Poczekajmy do września. Palny trzeba było odroczyć, a rzeczywistość przełknąć bez popijania. Ciągle ciąży na żołądku. Jedyna pociecha, że może okazać się zbawienna dla późniejszej wydolności organizmu (pomimo pewnych efektów ubocznych, które przecież już znam od dawna i żyć póki co żyję). Rzeszów, filologia angielska.
Wielki ukłon w stronę R. za pogodę ducha, optymizm i dwa i pół kilo mniej "na głowie". I za pomysł listu błagalnego do Giertycha w sprawie niejakiej "Wiewiórki" :)
Kraków udany.
1. Choć nie bez kłopotliwych lapsusów. Taka źle zasłyszana "mrówencja" może łatwo przerodzić się w "kur...".
2. W sukiennicach zakupić można zarówno czapke pilotkę w kolorze liliowym (A. nosić będzie bordową), jak i naszyjnik do ćwiczeń korekcyjnych.
3. Kultura charakteryzuje tylko wybranych pracowników, wybranych instytutów UJ.
4. Brak nam samozaparcia i przebojowości - w końcu pytanie "przepraszam, czy widział pan może, którędy przechodził wielbłąd" nie musi kończyć się skierowaniem do psychiatry. (Wielbłąd był. Dwie osoby mylić się mogą. Prawda...?)
5. Perfumy "francuskie, markowe" (czyli: "przepraszam, czy pani jest z Rzeszowa/Krakowa? O, to świetnie, bo mam tu dla pani...") mogą człowieka dosięgnąć również u Krakusów. Różnica w tym, że u nas dostaje się je za darmo za 25 zł, w Krakowie za darmo za 29.
6. W restauracji: A.: Czy możemy usiąść na dole? Kelnerka: Ale tam jest klimatyzjacja!
Wybieranie stolika na wprost kuchni może wydawać się pomysłem dobrym - widać w końcu jak przygotowywana jest potrawa. Złe tego strony? Jedząc przygotowaną potrawę można raz po raz napotykać uśmiechy kucharzy, mając w pamięci niedawną aferę w McDonald's-ie.
7. Piosenki aktorskiej nigdy dosyć.
8. A. lepiej nie przemęczać, bo uśnie w pociągu i nie poratuje, gdy podrywa 60-letni facet. A. nie śpi długo, zaalarmowana w języku niemieckim.
9. Piosenka aktorska w wersji pociągowej naprawdę przyjemna jest :)