Friday, February 29, 2008

Byłam przeciwnikiem gg. Blogów, o ile dobrze pamiętam, też. Póki co zarzucam używania tego pierwszego. Pożera czas w ogromnych kawałkach, ja się tymi kawałkami dławię i nic dobrego z tego nie wynika. Koniec! Żadnych nocnych pogaduch. Tylko maile i świat rzeczywisty. Dobre zmiany nie są złe.

3 Comments:

Blogger basik said...

ale jak to??? to już nie będzie plotek na gg? :(
to może chociaż kawa w piątek? :)

10:19 PM  
Anonymous Anonymous said...

a teraz bedzie pesymistycznie. czasem internet to jedyne co nam zostaje.

7:58 PM  
Anonymous Anonymous said...

A ja nadal jestem przeciwnikiem blogów... tak, tak wiem - jestem hipokrytą, ale who cares? (hookers? o_O)

8:44 PM  

Post a Comment

<< Home