Byłam przeciwnikiem gg. Blogów, o ile dobrze pamiętam, też. Póki co zarzucam używania tego pierwszego. Pożera czas w ogromnych kawałkach, ja się tymi kawałkami dławię i nic dobrego z tego nie wynika. Koniec! Żadnych nocnych pogaduch. Tylko maile i świat rzeczywisty. Dobre zmiany nie są złe.

3 Comments:
ale jak to??? to już nie będzie plotek na gg? :(
to może chociaż kawa w piątek? :)
a teraz bedzie pesymistycznie. czasem internet to jedyne co nam zostaje.
A ja nadal jestem przeciwnikiem blogów... tak, tak wiem - jestem hipokrytą, ale who cares? (hookers? o_O)
Post a Comment
<< Home